środa, 8 kwietnia 2015

Best of the best...

...czyli ulubieńcy marca. Bez zbędnych wywodów na temat tego miesiąca. Przechodzimy do rzeczy.





Jeżeli chodzi o kosmetyki to testowałam ich całkiem sporo, bo większość skończyła się w lutym. Z całego mojego zbiorku wybrałam te, które przypadły mi wyjątkowo do gustu. 

1. Ziaja, Tonik zwężający pory na dzień/na noc (z serii Liście Manuka). Rewelacja istna. Pod koniec zimy moja cera zaczęła kaprysić i to na maxa. Pory porozszerzane, zaskórniki, skórki... Z racji, iż ten tonik czekał na swoją kolej postanowiłam go wypróbować i okazał się strzałem w dziesiątkę. Faktycznie bardzo ładnie i na długo zwęża pory, co zapobiega zanieczyszczeniom i powstawaniu nowych zaskórników. Stosuję rano i wieczorem. 

2.Garnier, NEO, intensywny antyperspirant. Ja mam w wersji bezzapachowej. Cudownie kremowa i kojąca konsystencja. Szybko 'schnie' i daje uczucie komfortu na cały dzień. Jeszcze nigdy nie miałam tak dobrego antyperspirantu. Jednak jego ogromną wadą jest to, że po czasie aplikacja zaczyna się pogarszać i trudno wydobyć go z opakowania... :( 


3. Lovely, Pump Up mascara. Oklepany już temat na blogosferze więc nie będę się powtarzać. Powiem jedynie, że szokująca jakość za 8 zł. 

4.RefectoCil, Henna w kolorze 3 natur braun. Pracujemy na tej hennie na pracowni, w związku z czym postanowiłam zakupić ją na potrzeby domowe. Kolor bardzo ładnie chwyta włoski i jak dla blondynek - daje idealny kolor (nie za ciemny, ani nie za jasny). Nie barwi skóry, więc zbyt dużej krzywdy nie da się nią wyrządzić. Utrzymuje się około 2 tygodni. Bez porównania z henną od Delia. 


5. The Garden Of Colour, olejek do skórek i paznokci Coconut  Sea Blue. Kupiłam je kiedyś przy okazji zakupów w jakiejś drogerii. Idealnie zmiękcza skórki, przygotowuje paznokcie do zabiegu manicure. Odżywia płytkę dzięki zawartości oleju ze słodkich migdałów oraz oleju brzoskwiniowego. A w dodatku ślicznie pachnie. Aż się chce go używać. 

6. Golden Rose Lipstick, numer 57. Idealnie różowy, intensywny kolor w chłodnej tonacji. Pięknie wybiela ząbki. Utrzymuje się na ustach około 3-4 godziny, jednak bez konturówki brzydko się rozlewa poza kontur. Ale to żaden problem bo konturówka jest do dostanie również na stoisku Golden Rose. 


7. Manhattan,  Soft Compact Powder, Naturelle 1 . Jest to puder, który jest przede wszystkim wydajny. Pięknie matuje, utrwala podkład. Kolor jak dla mnie zadowalający, jeśli nałożę trochę za ciemny podkład to ten puder idealnie go rozjaśnia. Niczego więcej od pudru nie potrzebuje.



Dobra, to tyle jeśli chodzi o mnie i moich ulubieńców.
Czy i Wy macie podobnych ulubieńców do moich ? 
Czy polecacie jakieś kremy do buziaka, które ładnie nawilżają ? 
Ściskam Was, buziaki !

3 komentarze:

  1. Super produkty, na pewno się skuszę na ten antyperspirant :) Ja lubię używać krem ochronny z alantan dermoline, teraz jak jestem przeziębiona idealnie się nadaje, jest to krem również dla niemowlaków :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Przyznam szczerze, że nie używałam żadnego z tych produktów. ale bardzo przypadła mi do gustu pomadka do ust - ma super kolorek.

    OdpowiedzUsuń