piątek, 30 stycznia 2015

New in...

...czyli nowości w mojej kosmetyczce/szafie z kosmetykami. 
Kolejna przerwa, gdzie tłumaczenie się jest totalnie bez sensu, tak też - nie będę tego robić, po prostu zapraszam Was na kolejną notkę :) 





Ostatnio przybyło mi troszkę rzeczy. A to wizyta Dusi w Polsce, a to zakupy kosmetyczne, a to prezenty-niespodzianki, a to przyszłe urodziny, a to zaległe świąteczne. W związku z tym, już ograniczam się w wydawaniu i chyba na najbliższe 2 miesiące zamknęłam swoją kosmetyczną listę zakupów. 
 Oto przenajlepsze prezenty od Dusi - paleta Makeup Revolution Iconic 2, na którą czaiłam się jakiś czas już. Ma prześliczne kolory, które nadadzą się zarówno na dzienny, jak i wieczorowy makijaż. No i brązy i złota - coś, w czym czuję się najlepiej. Jeszcze jej nie testowałam, ale na blogosferze pełno krzyku wokół niej (mam nadzieję, że uzasadnionego). 
Kolejny cień to także MakeUp Revolution, Foil Finish. Śliczny, srebrny cień. W zestawie jest też primer, jednak podobno bez niego też da się obyć i pięknie wygląda. Zobaczymy jak się sprawdzi. 


Golden Rose jest jedną z moich ulubionych firm, jeśli chodzi o pomadki i lakiery do paznokci. A że moją ogromną słabością są pomadki - stałam się szczęśliwą posiadaczką 2 prześlicznych kolorów. 57 (po prawej) to bardzo intensywny róż, trochę neonowy,  który pokochałam od pierwszego wejrzenia. To coś, czego szukałam już długo. Co do trwałości i innych takich - jeszcze jej nie używałam, ale na pewno jej recenzja pojawi się na blogu. 
Kolejnym kolorem, trochę fuksjowym jest 116 z serii Vision Lipstick, którą dostałam od mojego mężczyzny (cóż za trafny wybór koloru). Kolor jest również intensywny. Pomadka jest przyjemna w aplikacji, ładnie utrzymuje się na ustach (nie wiem ile, bo ostatnio dość mocno schodzą mi skórki z ust i po prostu szybko ją zjadam). Jest kolejnym moim ulubieńcem. 


No i ciągl dalszy Golden Rose, tym razem wodoodporna kredka w odcieniu 324, która pasuje do kilku moich pomadek. A z racji iż w mojej kolekcji brakowało odcienia nude - ten trafił w moje rączki i idealnie zgrywa się z moim nude'owym Rimmelkiem, o którym kiedyś już pisałam notkę.
Pozostając nadal w tematyce nude, zakupiłam lakier do paznokci z mojej ulubionej serii Color Expert w odcieniu 09. Kocham go za trwałość, która utrzymuje się nawet do tygodnia, bez żadnych baz ani utrwalaczy. Ładnie kryje. Kolor jest dzienny, nienachalny i stonowany. Urzekł mnie od pierwszego ujrzenia. 


Od mojej cioteczki dostałam prezent urodzinowy - prześliczny perfum z Avon'u LUCK For Her. Po pierwsze - urzekł mnie swoim opakowaniem. Mam słabość do kokardek, kropeczek, krateczek... Ale jak go powąchałam... No bajka. Cytrusowe nuty, jagoda, płatki róż i sandałowiec. Mój nowy, perfumowy ulubieniec. Dziękuję ciociu ! 


Kolejny prezent od Dusi to przecudownie pachnące mydełko (?) ręcznie wykonywane. Wiecie o co chodzi ? Wrzuca się do wanny i pięknie musuje barwiąc Nam wodę i swoją wonią uprzyjemnia kąpiel. Zapach jest tak intensywny, że cała szafka nim pachnie. Przecudownie.
Pump Up mascara, Lovely. Nie będę się nad nią rozwodzić. Poprzednią oddałam mamie, bo była w potrzebie, a że moja obecna właśnie się kończy - kupiłam i nie mogę doczekać się, aż zacznę jej używać. 


Ostatnie moje nowości to maseczki z Ziaji. Bardzo lubię ich maseczki, więc wzięłam ich kilka, do testów i na zapas. Masło kakaowe już wcześniej używałam. Stosuję ją na noc. Nakładam dość grubą warstwę i idę spać. Rano skóra jest idealnie odżywiona i zregenerowana. Do tego przyjemnie pachnie i faktycznie - delikatnie poprawia koloryt skóry. 
Jeśli chodzi zaś o serię liście zielonej oliwki, to również stosowałam już maseczkę kremową na noc. Działała trochę słabiej niż kakao. Natomiast tą przedstawioną na zdjęciu kupiłam w celu właśnie ściągnięcia porów (jakkolwiek to nie brzmi; moje współlokatorki już na pewno mają banany na twarzy.  Pozdrawiam Was !). Jaka będzie - to się okaże, bo jeszcze jej nie używałam. 
A ! Maseczki kremowe wystarczają mi spokojnie na 3-4 zastosowania, bez pomijania szyi i dekoltu. 

To tyle jeśli chodzi o moje nowości. 
Czy Wy macie lub miałyście któryś z tych produktów ? Jakie są Wasze wrażenia odnośni moich zakupów ? Czy polecacie coś jeszcze ? 
Pozdrawiam Was i ściskam, 
M.

11 komentarzy:

  1. Bardzio lubię produkty ziaja z tej serii kakaowej, bo przepieknie pachną i są bardzo nawilżające. Tej maseczki jeszcze nie miałam, ale chętnie bym sobie zaaplikowała, bo czuję, że mogłaby być bombowa. Niestety nie mam jej na wyciągnięcie ręki, bo nie mieszkam w Polsce, ale już jest na mojej l zakupowej iście must have!
    Co do mydełka to wygląda raczej jak bath ball. W Lush w UK mają cudowny wybór.., Kupuję regularnie i to naprawdę fajna sprawa. odpręża!
    Dobry post! Zapraszam do mnie na ratunek ;) Może podrzucisz mi swoje najlepsze posty z ostatniego czasu? Pora nadrobić zaleglości ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. mydełko faktycznie prezentuje się kusząco :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Co do Lusha to jest kula do kąpieli;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Macie racje, w momencie pisani posta zupełnie ta nazwa wyleciała mi z głowy. Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  5. tą kulę do kąpieli chętnie bym wypróbowała! mogłabyś zrobić recenzje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, jak tylko zbierze mi się na kąpiel i wylegiwanie w wannie to na pewno napisze jak się spisała ;)

      Usuń
  6. Masz prawie tyle samo rzeczy co ja, a równowartość moich zakupów jest 3 razy większa :o
    Mydełko z Lusha to Bubble Bar :)

    OdpowiedzUsuń
  7. O pany ! Ty jak coś powiesz... Posta rób !
    A mydełko to mydełko. Wszyscy mnie okrzyczeli za nie :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Sympatyczne nowości, miłego testowania :)

    OdpowiedzUsuń
  9. mydełko wyglada seksownie - ale nie jestem przekonana czy to mydło po komentarzach i opisie .. Musujące? Czyli jednorazowego użytku? Zapraszam do siebie - podoba mi sie twój blog !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już dziewczyny zweryfikowały mój błąd i napisały, że jest to Bubble Bar, musująca 'kula' do kąpieli, jednak nie zamierzam jej wrzucić całej od razu, a po częsci.
      Dzieki, zapraszamy częsciej :)

      Usuń