niedziela, 31 sierpnia 2014

Szybkie, wyprzedażowe zakupy...

Podobno dzisiaj jest Dzień Blogera... A więc nie zaniedbuję Was i spieszę z notką ;) Dzisiaj o moich skromnych zakupach...
Jak pewnie więszkość z Was wie - w Naturze do 3 września jest promocja -40% na kosmetyki wybranych marek (m.im. Pierre Rene, Rimmel, Maybelline, L'Oreal, itd.). Bardzo się ucieszyłam jak zobaczyłam tą wiadomość ponieważ właśnie skończył się jeden z moich podkładów i planowałam zakupy. A że wyprzedaż trwa - postanowiłam z niej skorzystać. Szłam z zamiarem kupna podkładu właśnie oraz tuszu do rzęs (bo mój też jest właśnie na wykończeniu). Wiedziałam jaki podkład chcę - nowość Rimmela. Toteż bez zastanowienia trafił on do mojego koszyka. Nie wiedziałam jednak jaki tusz przypasowałby moim rzęsom... Skończyło się na tym, że poczekam na kolejną wyprzedaż, a teraz kupię jakże znaną na blogosferze maskarę z Lovely - Pump up. Jednak mój szminkoholizm dał się we znaki i oczka mi się świeciły jak widziałam te śliczne kolorki... Na szczęście mama była przy mnie i skończyło się jedynie na zakupie konturówki. 

środa, 27 sierpnia 2014

Apteczne odkrycie...

Jak śledzicie Naszego bloga od dłuższego czasu wiecie, że ja - Monia - borykam się z różnymi problemami skórnymi. Wszelkiego rodzaju nieprzyjaciele i blizny po nich bardzo przeszkadzają mi w szczęśliwym życiu, ale staram się na wszelkie sposoby ich pozbyć. Będąc na obozie z bardzo mądrą kadrą odkryłam Tribotic. Okazał się moim sprzymierzeńcem w walce z trądzikiem.


czwartek, 21 sierpnia 2014

Sierpień w zdjęciach.

Do końca sierpnia jeszcze troszkę czasu zostało, ale ja jestem już po obozie i w zasadzie ten miesiąc uważam za zakończony. Jak pisałam wcześniej - byłam nad Morzem, gdzie spełniałam się jako wychowawca kolonijny. Instynkt macierzyński ? Nic z tych rzeczy. Dzieciaki były genialne, mimo wszelkich kłótni, bijatyk itd. Docieraliśmy się całe 2 tygodnie. Mogę mówić na nich co tylko zechcę, ale to i tak nie zmieni faktu, że tęsknię za Nimi jak szalona. A za kadrą jeszcze bardziej. W najśmielszych snach nie spodziwałam się, że spotkam tak fantastycznych ludzi. Którzy myślą tak jak ja, którzy mają tak samo przewrócone w głowie, które krzyczą, wyzywają się i oglądają Minionki. Dobra, nie rozpisuje się dalej. Lepsze sprawozdanie oddadzą moje zdjęcia. 
Zapraszam więc do oglądania. 

niedziela, 3 sierpnia 2014

Ulubieńcy lipca

Lubię pisać o moich ulubieńcach. A jeszcze bardziej lubię czytać... Dzisiaj, przed moim wyjazdem, postanowiłam szybko podzielić się z Wami produktami, które bardzo polubiłam w minionym miesiącu. Zapraszam !