sobota, 13 grudnia 2014

Kocham szminki #1

Stali nasi czytelnicy wiedzą, że kocham wszelkiego rodzaju produkty do ust. Szminki, pomadki, błyszczyki mniej. Jestem totalną wielbicielką tego typu specyfików. W związku z tym postanowiłam przedstawić Wam moją skromną (lub nie-...) kolekcję kolorów na usta. 
Dzisiaj zaprezentuje Wam odcienie, które noszę najczęściej w ciągu dnia. Są to kolory dość jasne, dzienne, raczej różowe, niż nude, ale i tak tam się znajdzie. Zapraszam. 





Zaczniemy od najjaśniejszego, jedynego chyba nudziaka w mojej kolekcji, o którym pisałam już kiedyś na blogu. Jest to Rimmel, Moisture Renew Lipstick w odcieniu 705, Let's get naked. Odcień troszkę ciemniejszy od naturalnego koloru moich ust. Ta seria genialnie nawilża i odżywia usta. Stosuję dość często, zwłaszcza wtedy, gdy nie mam ochoty na żadne kolory.





 Dość nowa w mojej kolekcji jest kolejna szminka od Rimmela, tym razem z kolekcji Kate, odcień 101. Jest to dość jasny, klasyczny róż. Matowy, więc nie nawilża, a podkreśla suche skórki. Utrzymuje się na ustach w ok. 2h, bez jedzenia.

Kolejny Rimmel, tym razem w odcieniu 102. Lubię go niesamowicie. Jest to ładny, trochę cukierkowy róż. Delikatnie podkreśla usta. Z tych matowych-dziennych to chyba moja ulubiona, mimo, że tak jak odcień 101, niezbyt długo utrzymuje się na ustach.  

Kolejny to znany chyba wszystkim Eliksir od Wibo. Mój odcień to 07 i jest to różowy, delikatnie brudny. Genialnie nawilża, utrzymuje się koło 2h, kosztuje kilka złotych. Dla moich ust to dosłownie eliksir ! Zimą zastępuje mi pomadkę ochronną. 

Moja największa perełka, mimo, że nie jest bardzo cudowna. Ulubiony odcień różu, w rzeczywistości o wiele mniej rażący. Róż z odrobiną koralu... Kiedyś pojawił się w notce z ulubieńcami. L'oreal Paris w odcieniu 255 Summer Rose. Raczej matowa, podkreśla suche skórki, ale mam wrażenie, że delikatnie odżywia usta.

 Ostatnia już z kolekcji dziennej - znowu Rimmel. Tym razem Apocalips Lip Lacquer 102 Nova. Kupiony na promocji 1+1 w Rossmanie. Od tego czasu najczęściej nakładany kolor na usta. Ładnie wygląda, nie podkreśla skórek. Utrzymuje się koło 3h gadania. Schodzi zostawiając kontur, ale dla mnie to żaden problem, domalować sobie troszkę usta.  Uwielbiam ten rodzaj aplikatora, więc to kolejny jej plus. Odcień to brudny róż, wydaje mi się, że trochę chłodny  (ale na tym się nie znam...).


To tyle jeśli chodzi o moje dzienne pomadki. 
Czy WY używałyście którejś z nich ? 
Jakie są Wasze ulubione pomadki na dzień ? 
Koniecznie dajcie znać !
Ściskam, M.

3 komentarze:

  1. Śliczny odcień ma ta pierwsza szminka Rimmel :) Ja ostatnio najchętniej używam L'oreal Colour Rich Balm w kolorze Caramel Comfort :)

    OdpowiedzUsuń
  2. też je uwielbiam, szczególnie takie intensywne kolory ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. piękne kolorki
    'sama mam bardzo dużą kolekcję pomadek

    pozdrawiam serdecznie
    Marcelka Fashion :)

    OdpowiedzUsuń