niedziela, 3 sierpnia 2014

Ulubieńcy lipca

Lubię pisać o moich ulubieńcach. A jeszcze bardziej lubię czytać... Dzisiaj, przed moim wyjazdem, postanowiłam szybko podzielić się z Wami produktami, które bardzo polubiłam w minionym miesiącu. Zapraszam ! 


Zaczniemy może od pielęgnacji twarzy... Bardzo dobrze sprawdziła mi się pasta do głębokiego oczyszaczania twarzy przeciw zaskórnikom z Ziaji. Ma konsystencje pasty właśne, zawiera w sobie drobiny, które ładnie usuwają martwy naskórek oraz zieloną glinkę. Na moją buźkę działa bardzo dobrze - rzeczywiście po zastosowaniu skóra jest ładnie gładka (może nie idealnie, ale jest), zaczerwienia bledną, a zaskórniki znikają. Jestem bardzo zadowolona i na pewno do niej wrócę, jak tylko mi się skończy. Producent radzi, aby rozprowadzić pastę na twarzy i delikatnie ją umyć, jednak wiem, że dziewczyny stosują ją jako maseczkę - tak jak ja. 
Kolejnym ulubieńcem do pielęgnacji twarzy jest Kolagenowe serum do mycia twarzy z BingoSpa, które dostałam do testowania. Może nie używałam go cały miesiąc, a zaledwie kilka dni pod koniec lipca, ale zdecydowanie jestem za tym produktem ! Genialnie usuwa makijaż, myje buzie i pozostawia ją idealnie czystą i wypielęgnowaną. Skóra jest gładka i miękka po jego zastosowaniu. Nie pieni się - co jest jego ogromnym atutem. Co mi przeszkadza to jedynie mocno mydlany zapach, którego nie lubię... Więcej o Nim na pewno niedługo pojawi się na blogu. 


Będąc przy twarzy - w lipcu wyjątkowo często używałam jednej ze szminek Rimmela, Moisture Renew Lipstick w kolorze 705 o którym już kiedyś pisałam na blogu. Powtarzając się - bardzo dobrze nawilża, jest dobrze napigmentowana, utrzymuje się na ustach dość długo, a dodatkowo ma idealny kolor na lato, który pasuje do delikatnego makijażu. 
Do kolejnego produktu długo nie mogłam się przekonać, ale jednak się przełamałam i ... pokochałam go od pierwszej aplikacji ! Mowa tutaj o mgiełce do ciała z essence , Beach Cruisers. Jest idelany na letnie, upalne dni - lekki, przyjemny, owocowo-egzotyczny zapach. Tak właśnie wyobrażam sobie mój idealny perfum na lato. Nie byłam przekonana, bo myślałam 'mgiełka, to pewnie zapach tylko na 5 minut...' ale bardzo pozytywnie się rozczarowałam. Zapach na ubraniach utrzymuje się cały dzień, a na ciele kilka godzin. Pokochałam go... 

 Przechodzimy teraz do pielęgnacji dłoni. Szukając kremu do rąk myślałam o czymś lekkim, ładnie, ale nie chemicznie pachnącym i dobrze nawilżającym. Stojąc przed półką w drogerii pomyślałam o Ziaji, którą przecież tak bardzo lubię. Do koszyka wpadł kokosowy krem do rąk.Przecież zapach kokosa uwielbiam. Krem okazał się idealny na lato. Ładnie, świeżo pachnie, dobrze nawilża skórę dłoni, szybko pogoił wszelkie ranki na dłoniach i idealnie je zregenerował po moich praktykach, gdzie z 20 razy dziennie stosowałam płyny dezynfekujące i dłonie były bardzo wysuszone. Uwielniam smarować nim dłonie. Zabieram go ze sobą wszędzie. 
Na koniec odrobina koloru, czyli brzoskwiniowy lakier do paznokci z Miss Sporty. Bardzo lubię lakiery z tej firmy - są niedrogie, mają zazwyczaj dobre krycie i utrzymują się na paznokciach 2-3 dni. Ten kolor w lipcu powtarzał się na moich paznokciach wyjątkowo często. Ale cóż zrobić - bardzo lubię pastelowo-pomarańczowe kolory, a i uważam, że na lato, do opalonych dłoni czy stóp są idealne. 


To tyle jeśl chodzi o mich ulubieńców. Czy któraś z Was polubiła te same produkty ? A może macie jakieś inne, które warte są wypróbowania ? 
Zapraszam do komentowania. 
Pozdrawiam i ściskam mocno, 
Monia. 

P.S. Dzisiaj wyjeżdżam nad morze na 2 tygodnie do pracy, więc robię małą przerwę. Po powrocie jednak zarzucę Was moimi wrażeniami  i zdjęciami znad Bałtyku. Czy chcielibyście zobaczyć jakieś speclajne zdjęcia ? Może jakąś fotorelacje ? Również piszcie :) 


13 komentarzy:

  1. Planuję zakupić tą paste ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ale wszędzie kusicie tą pastą! ;) muszę ją mieć

    OdpowiedzUsuń
  3. Z nowej serii z Ziaji kupiłam tonik i krem na noc. Kusi mnie ta pasta, bo czytam same pozytywne opinie o niej. Podoba mi się ta pomadka ;) A i zaciekawiłaś mnie tą mgiełką ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak sprawdzają się produkty przez Ciebie używane z serii liście Manuki ?

      Usuń
  4. Tą pastą jestem kuszona z każdej strony:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam ten krem Ziaji, ma świetne poręczne opakowanie, no i ten zapach :) Kusisz pastą, ja na razie jej nigdzie nie widziałam niestety.

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba mam ochotę na tą mgiełkę, niedobrze... :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Żadnego z produktu, o którym piszesz osobiście nie znam. Ziajkę lubię, więc pewnie prędzej czy później skuszę się na ten kokosowy krem do rąk

    OdpowiedzUsuń