środa, 14 maja 2014

Moja fotohistoria.

Hejka. 
W przerwie między nauką postanowiłam sklecić krótką notkę dla Was, żebyście nie poczuły się zaniedbane. Dzisiaj postanowiłam zarzucić Was dawką moich prac i krótką historią mojej fotografii. Zapraszam :) 



Wszystko zaczęło się w gimnazjum, kiedy to kupiłam swój pierwszy aparat. Nie była to lustrzanka, a zwykła cyfróweczka z którą śmigałam wszędzie. Małe to, poręczne. Nadal uważam, że zrobiłam nią moje najlepsze zdjęcia. Oto kilka z nich.





Był to czas kiedy nauczyłam się eksperymentować, łamać wszelkie reguły i bawić fotografią. Wtedy też robiłam przeróżne zdjęcia, szukając tego, w czym jestem najlepsza. Z czasem pojawiła się nowa cyfrówka, która jakoś mnie nie przekonała do siebie i chyba nie mam z nią związanych niesamowicie fascynujących przygód. Ale skłoniła mnie ona do zakupu mojej pierwszej lustrzanki. Cieszyłam się jak dziecko gdy za własne pieniądze kupiłam sprzęt. MÓJ WŁASNY sprzęt. Wtedy też znienawidziła mnie rodzina. To było 3 lata temu. Na wszelkich uroczystościach byli zadowoleni, bo mieli ładne zdjęcia za darmoszkę. Ale jak przyszło tworzenie portfolio i potrzebowałam konkretnych zdjęć - niestety, nie mogłam na nich liczyć. Dlatego zdjęcia cykałam w taki sposób, aby tego nie odczuli. Tak jest do teraz.



Odkąd studiuje okazało sie, że dość sporej ilość osób podobają się moje prace. W ten oto sposób skleiliśmy pierwszą 'sesję'. Oczywiście nie obyło się bez Duszka, która spełniła się jako wizażystka i moje wsparcie. 





Kolejna sesja była dość stresującym przeżyciem ponieważ do momentu spotkania nie wiedziałam czego oczekuje mój model. Na szczęście szybko się okazało, że chodzi o portrety, które swoją drogą uwielbiam. Daliśmy radę. A oto efekty naszej współpracy. 






Gdy moja rodzinka dowiedziała się o moich małych 'sukcesach' byli pod ogromnym wrażeniem. Chyba jednak we mnie nie wierzyli tak, jak mi się wydawało. Mój kuzyn szybko zdecydował się na kilka zdjęć i wiem, że był całkiem zadowolony z efektów. 




Prócz portretów uwielbiam fotografować naturę. Dość wdzięczny temat. 






Starczy. Zostawię coś na później. Jak Wam się podobają moje prace ? Proszę o opinie. Zarówno te pozytywne jak i negatywne. Człowiek uczy się w końcu całe życie. 





13 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Żółciótkie, wielkanocne kurczątko :)

      Usuń
  2. świetne zdjęcia :) bardzo podobają mi się te dotyczące natury :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno wkrótce pojawi się ich więcej ;) dziękuję

      Usuń
  3. piękne te zdjęcia robisz :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O Pan trener Zwierz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet Matiemu robiłam zdjęcia ;)

      Usuń
  5. Łał! Super zdjęcia! Widzę, że coraz więcej sukcesów! :D Życzę coraz więcej! :D Sylwia! ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten pierwszy model całkiem fajny :) :p super zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń