wtorek, 11 lutego 2014

Kosmetologia studia na PWSZ Kalisz - przedmioty i zaliczenia na I semestrze.

Jakiś czas temu pisałam Wam zarówno o moich refleksach na tema studiowania kosmetologii, jak i o części przedmiotów jakie mam a raczej miałam na I semestrze. 
Oficjalnie mogę powiedzieć, że pierwsza część za mną, teraz mam miesięczną przerwę, dlatego ostatnio mam czas by pisać tutaj regularnie. Wcześniej pisałam, że nie jestem zadowolona ze studiowania, z tego o czym się uczę - ogólnie moja opinia nie była zbyt pozytywna i zachęcająca do studiowania. Ale każdy student powie, że pierwszy semestr jest najgorszy i najmniej interesujący. Jednak teraz inaczej patrzę na moje studia. To był dobry wybór, może nie najlepszy, jednak nie wyobrażam sobie, żebym poszła na inny kierunek. Teraz stałam się bardziej ambitna, chciałbym same piątki i teraz stawiam bardziej na samokształcenie i systematyczność. Przejdźmy do opisu przedmiotów a na koniec powiem Wam jak wyglądały zaliczenia i moja pseudo sesja.



Pierwszą cześć przedmiotów znajdziecie tutaj

9. Biofizyka - mamy wykłady i ćwiczenia. Jak ktoś nie lubił fizyki w gimnazjum i liceum, tutaj też nie polubi biofizyki. W zasadzie niczego konkretnego się nie dowiedziałam. Na ćwiczeniach robiliśmy rożne doświadczenia np. na temat ciepła topnienia lodu. Jednak nie były to fajne ćwiczenia, ponieważ dostałyśmy opis doświadczenia i nic więcej. Na koniec trzeba było napisać protokoły z tych zajęć. Wykłady były mało interesujące, za to kartkówki (tzn. wejściówki) z wykładów bardzo wyczerpujące i trudne. Zaliczenie z ćwiczeń na podst. protokołów i obecności. Zaliczenie z wykładów na podstawie wcześniej wspomnianych kartkówek - jeśli one nie dawały pozytywnej oceny, trzeba było pisać test z całego semestru. 

10. Chemia kosmetyczna - ćwiczenia i wykłady. Jest to przedmiot, na którym najwięcej się dowiemy na temat składników kosmetycznych, jak działają, jakie jest są ich właściwości, zastosowanie itd. Ogólnie ciekawy przedmiot, który będzie również na II semestrze. Z wykładów nie było zaliczenia - ponieważ będzie końcowy egzamin. Natomiast z ćwiczeń był test, który można było spokojnie ogarnąć. 

11. Chemia ogólna - wykłady i ćwiczenia. Również przyjemne zajęcia - i wykłady i ćwiczenia. Osoby, które do tej pory nie lubiły chemii, nie powinny mieć z nią problemów, gdyż na wykładach mieliśmy takie pojęcia jak: wiązania cząsteczkowe, ogólne pojęcia dot. chemii, diamenty i brylanty, charakterystykę nieorganicznych związków chemicznych, minerały, bufory (które okazały się najmniej zrozumiałe dla mnie). Oczywiście były zdania do liczenia ale do ogarnięcia. Na koniec semestru było zaliczenie z ćwiczeń i wykładów w formie testu, ponieważ po pierwszym semestrze żegnamy się z chemią ogólną.

Na pracowni chemicznej wykonywaliśmy ćwiczenia, tylko nie pamiętam na której chemii dokładnie - robiliśmy własne mydełka, badaliśmy jak można wpływać na mydło i kwasy tłuszczowe, uzyskiwaliśmy różne związki chemiczne i badaliśmy ich właściwości - więc ogólnie było ciekawie.

12. Produkty pszczele/składniki roślinne w suplementach diety - ćwiczenia. Są to fakultety i są do wyboru. Ja wybrałam produkty pszczele i nie żałuję tego wyboru, mimo że mnóstwo zajęć nam przepadło. Dowiedzieliśmy się ciekawych rzeczy o całej instytucji uli i rodziny pszczelej, poznaliśmy rodzaje miodu i ich właściwości. Nie było zaliczenia, ponieważ ten przedmiot będzie również w kolejnym semestrze.

13. Receptura kosmetyczna - ćwiczenia i wykłady. Zajęcia te są zarówno na I jak i na II semestrze. I nie ukrywam, że jest to mój prawie najulubieńszy przedmiot. Na ćwiczeniach zawsze jesteśmy na pracowni, dostajemy spis produktów oraz ich ilości i robimy kosmetyki! Robiłyśmy już puder, tonik do cery tłustej, pastę do zębów, maseczkę oraz płyn do płukania jamy ustnej. Fajna sprawa, następnie robiłyśmy w domu protokoły z zajęć, które nie były już taką ciekawą sprawą. Na koniec było zaliczenie w postaci testu na podst. protokołów. Na wykładach było mnóstwo pisania. Poruszaliśmy tematy roztworów, postaci kosmetyków (pudry, pasty) oraz ich składników np. silikonów, alkoholi, olei.   

14. Zagadnienia bezpieczeństwa i ergonomii pracy - wykłady - obowiązkowe. Zarówno niesamowicie ciekawe i niesamowicie nudne. Mieliśmy bardzo fajną wykładowczyni, która omawiała nam zagadnienia związane z BHP poprzez opowiadanie przypadków z jakimi spotkała się w swoim życiu zawodowym. Przypadki, które omawiała były naprawdę interesujące, jednak pozostałe przepisy itd już mniej. Zaliczenie polegało na napisaniu kolokwium (test lub opisówka), na które można było się spokojnie przygotować.

To już koniec. W pierwszy semestrze wystąpiły tylko te przedmioty. Nie było typowej sesji, ponieważ jeżeli czytałyście poprzedni post dot. przedmiotów, mogłyście zauważyć, że nie pojawiło się słowo "egzamin". Tak, nie było żadnego egzaminu, więc jakby nie patrzeć sesji też nie. Od 26 stycznia kosmetologia I rok, ma wolne! Nowy semestr zaczyna się 20 lutego, więc jakby nie patrzeć, mamy miesiąc ferii. Czy cieszę się, że nie było sesji?
W ogóle... ponieważ będzie bardzo ciężka sesja letnia, bo będziemy mieć egzaminy z całego roku a nie tak jak niektórzy tylko z jednego semestru. Ale to nie my o tym decydujemy, trzeba się dostosować. 
Oczywiście u niektórych nie obyło się bez poprawek. Nie potępiam takich osób, bo sama musiałam pisać jeszcze raz farmakologię i anatomię ale to z własnego lenistwa, gdyż nie chciało mi się zajrzeć do notatek, jednak gdy nam naprawdę zależy, spokojnie wszystko można zaliczyć w pierwszym terminie i to na bardzo dobre oceny. Dlatego jestem trochę zła na siebie, że mam dużo 4ek... teraz trzeba wziąć się w garść tak, by kolejny semestr zakończył się z lepszą średnią i tyle - bo wiem, że na tej uczelni nie jest bardzo ciężko, na innych uniwersytetach jest znacznie ciężej. Wystarczy odrobina ambicji, chęci i trochę nauki i można dużo osiągnąć.


Dziewczyny z kosmetologi: jak to u Was wygląda? Miałyście ciekawsze przedmioty? Jakie macie refleksje na temat I semestru? Oraz czy nie żałujecie, że wybrałyście ten kierunek?

Zapraszam również do dyskusji osoby z innych kierunków, lub osoby które dopiero mają chęć studiować kosmetologię.

14 komentarzy:

  1. ciekawe :) robienie kosmetyków - fajna sprawa!
    ja jestem na bhp, też miałam fizykę i chemię :( i robiłam jakieś roztwory, mydło itd :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo! :) Wiem, że będziemy robić również kosmetyki kolorowe :)
      Czyli wszędzie jest podobnie :)

      Usuń
    2. Oo, to już w ogóle bajka! :)
      chciałabym zrobić szminkę :D

      Dokładnie :)

      Usuń
  2. bardzo fajne zajęcia, ja chodzę na kosmetykę tylko do szkoły policealnej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Macie więcej praktyczki czy teorii? Bo szczerze powiedziawszy, chciałabym też zrobić technika usług kosmetycznych... :)

      Usuń
  3. Ja mam coś takiego u mnie w szkole jak e-learning. Tak była przeprowadzana biochemia, chemia kosmetyczna i receptura kosmetyków. Właśnie w ten weekend zaliczyłam semestr III i ogólnie ze studiów jestem coraz bardziej zadowolona. Jednak u mnie sesje są o wiele cięższe niż to co opisujesz. Każde "zaliczenie" kończy się testem często z pytaniami otwartymi. A egzaminy min. 2-5 w semestrze, zależy. Więc nie było łatwo ale jak się chce to się da :) ja zaliczyłam wszystko w pierwszych terminach na 4 i 5 :) powodzenia dalej. To bardzo wdzięczna praca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. e-learning to nic innego jak wrzucane przez wykładowców materiały na specjalną platformę i są z tego quizy (z każdego tematu quiz) było ok 11 tematów z każdego przedmiotu po jakieś 30-100 slajdów zależy z czego ;) hehe. z biochemii mniej a z RK i ChK dużoooo, wychodziło do nauki na egzaminy po tysiąc slajdów :/ w każdym razie był ostatni zjazd na którym były pisemne testy z tych przedmiotów ;)

      Usuń
    2. To macie poziom hard! I chciałabym powiedzieć "współczuję", jednak z drugiej strony trochę zazdroszczę. U nas momentami jest ciężko - np. na farmakologii. Jednak patrząc na inne uczelnie, na których trzeba uczyć się nawet codziennie a gdy sesja przychodzi to już całkiem, to mi przykro, że u mnie tak mało wymagają. Przez co wychodzi później poziom nauki i wiedzy. Czuję jakiś taki niedosyt, może jestem zbyt ambitna... ale miałam miesiąc wolnego ;D Są plusy i minusy. Mimo wszystko, nie żałuję, że wybrałam kosme.

      Usuń
  4. Cześć :) Wybieram się na kosmetologie w tym roku. Chciałam się dowiedzieć czy jest możliwość wybrania specjalizacji?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas na PWSZ niestety nie - masz ogólnie licencjat kosmetologii. Z tego co wiem (ale mogę się mylić) specjalizację wybierasz na studiach magisterskich, a takich tu nie ma.

      Usuń
  5. W jakich godzinach są zajęcia na PWSZ w Kaliszu na pierwszym roku?

    OdpowiedzUsuń
  6. Różnie... Często od rana do wieczora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Hej. Mam pytanko, zdawalas chemie i biologię na maturze? Ja chce iść na ten kierunek ale jestem parę lat po szkole średniej i nie zdawalam tych przedmiotów na maturze i nie wiem czy mam jakieś szanse by się dostać..... Dużo chętnych było na ten kierunek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zdawałyśmy zarówno chemię, jak i biologię. Chętnych jest sporo, ale na PWSZ przyjmują wszystkich, którzy spełniają kryteria. Spróbuj, popytaj w sekretariacie, może czegoś się dowiesz.

      Usuń